Zestawienie wydatków 2018 #whereismymoney

W najprostszym ujęciu praca to transakcja, podczas której wymieniasz czas na pieniądze. Wiesz doskonale gdzie podziała się pewna pula Twojego czasu, ale czy wiesz gdzie podziały się Twoje pieniądze?

W tym wpisie dzielę się z Tobą moim zestawieniem wydatków za 2018 r. Wydatki spisuję właściwie od zawsze, jednak stworzenie wpisu na podstawie danych z mojego excela wymagało ode mnie ich usystematyzowania, przeorganizowania niektórych kategorii i bardziej szczegółowej analizy. Mam też nadzieję, że to zestawienie będzie stanowić ciekawy punkt odniesienia dla osób znajdujących się z zbliżonej sytuacji socjo-demograficznej:

Skład gospodarstwa domowego: Zu & Zwierzę Domowe
Miasto: duże miasto wojewódzkie (Warszawa)
Forma zatrudnienia: etat w korporacji
Przedział wiekowy: 26-35 lat
Płeć: kobieta

Jest takie powiedzenie „pokaż mi na co wydajesz swoje pieniądze, a powiem Ci co jest dla Ciebie ważne”, z mojego zestawienia wydatkó za 2018 r. wynika, że kocham moje mieszkanie, za które regularnie spłacam raty, lubię dobrze zjeść i czasem gdzieś pojadę. Wysoko w zestawieniu jest też szeroko pojęty rozwój.

koszty 2018 tabela

TOP 3
Kredyt i koszty okołokredytowe
W 2018 r. kredyt i koszty okołokredytowe stanowiły blisko 30% mojego budżetu – to sporo i przyznam, że coraz częściej myślę o chwili kiedy zupełnie spłacę ten kredyt (jak na razie data wyliczona przez bank to 03.06.2024 r.). Ta kategoria wygląda na stabilną i przewidywalną warto jednak trzymać rękę na pulsie: bo mimo, że najwięcej pułapek czyha na potencjalnego kredytobiorcę podczas wyboru oferty i podpisywania umowy, to jednak w późniejszym okresie kredytowania też mogą zdarzyć się niespodzianki. Byłam w dużym szoku kiedy odkryłam, że gdybym zamiast samodzielnego wykupienia ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych chciała skorzystać z ubezpieczenia oferowanego przez bank zamiast 182 zł pobranych przez jednego z ubezpieczycieli zapłaciłabym 673,20 zł (sic!). Czyli o 491,20 zł więcej.

Mieszkanie
Jestem zaskoczona, tym że opłaty za mieszkanie i media, które policzyłam jako odrębny od kredytu koszt znalazły się w top 3 tego zestawienia stanowiąc 10,66% wszystkich moich wydatków w 2018 r. To bardzo ładnie pokazuje, jak różne koszty nieregularne takie jak np. podatek od nieruchomości, użytkowanie wieczyste, czy ubezpieczenie mieszkania (bez cesji na bank) potrafią sumować się do znacznych kwot. Łącznie z kosztami okołokredytowymi daje to blisko 1942 zł miesięcznie za mieszkanie „na swoim”. A warto pamiętać, że czasem konieczny będzie mniejszy lub większy remont, czy doposażenie mieszkania. W mojej sytuacji ten koszt jest dosyć wysoki, przy czym w przypadku dzielenia mieszkania z partnerem rozbiłby się on proporcjonalnie na dwie osoby i był niższy.

Jedzenie
Jedzenie i jedzenie na mieście łącznie stanowiły blisko 17% wszystkich moich wydatków w 2018 r., w skali miesiąca – przekłada się to na około 870 zł. W tych kosztach mieszczą się też składniki na ciasta, torty, babeczki i inne słodkości, które robię dla przyjemności. Rozbijając te koszty można stwierdzić, że blisko 300 zł miesięcznie zostawiane w kawiarniach to dużo, przy czym patrzę na ten wydatek raczej przez pryzmat spotkań towarzyskich i spędzania czasu ze znajomymi niż tego, że przychodzę do pracy z kawką z sieciówki. Czasem mam też po prostu ochotę na pad thaia z krewetkami czy inne danie, którego sama nie przygotuję. W 2018 r. postanowiłam też wypróbować dietę pudełkową: po lekkim falstarcie (kiedy rzekome 1500 kcal oscylowało bliżej 2000 kcal #reaserch is key), miałam przyjemność korzystać z lepszych pudełek. Przyznaję, że takie żywienie jest rewelacyjnie wygodne, produkty są dostarczane pod drzwi i gotowe do zjedzenia – zero biegania po sklepach i przygotowywania posiłków. Niestety przy założeniu, że miesiąc takiej diety potrafi kosztować 1800 zł jest to dla mnie za drogie rozwiązanie.

Jestem szczególnie zadowolona z kategorii transport – jest ona u mnie relatywnie niska i  2018 r. wydałam na nią 694,68 zł. Nie mam samochodu i korzystam głównie z komunikacji miejskiej, co zdecydowanie widać w tym zestawieniu. Czasem zdarza mi się pojechać gdzieś Uberem, przy czym ta kwota za cały 2018 r. wyniosła zaledwie 134, 68 .


wydatki 2018

Koszty stałe
Warto spojrzeć na to zestawienie z jeszcze jednej perspektywy – kosztów stałych, w moim rozumieniu są to koszty, których nie jestem w stanie zredukować bez radykalnych zmian mojego funkcjonowania np. zamiany przejazdów metrem na przejazdy rowerem, zmiany mieszkania czy rezygnacji ze studiów. W tej kategorii znajduje się kredyt i koszty utrzymania mieszkania – łącznie stanowią one 37,74% wszystkich moich wydatków, czyli 23310,82 zł w skali roku. Można też dodać tutaj koszt telefonu (827,49 zł) i transportu (560,00 zł bez Ubera). Jako względnie stały i wydatek traktuję też studia, które w swoim najbardziej podstawowym wymiarze kosztowały mnie w 2018 r. 4177 zł (różnica między tą kwotą, a kwotą podaną w zestawieniu wynika, z tego, że poza studiami zaocznymi zdarza mi się też chodzić na inne zajęcia i kursy). Studiuję oczywiście z wyboru, i w sytuacji podbramkowej mogłabym po prostu z tego zrezygnować, jednak przy założeniu, że chcę skończyć rozpoczęte studia jest to stała pozycja w budżecie, która co miesiąc wyciąga znaczą kwotę z mojej kieszeni. Także, koszty stałe wg powyższej definicji dają łącznie 28 875,31 , czyli 46,75% wszystkich kosztów co przekłada się na blisko 2406 zł miesięcznie. Tyle wynoszą moje miesięczne zobowiązania.

Największy wydatek
W 2018 r. udało mi się wreszcie zrealizować plan, o którym myślałam od 2015 r. – kupiłam mieszkanie na wynajem. Zakup ten stanowił największy wydatek w zeszłym roku i nie został on ujęty w powyższym zestawieniu ponieważ była to transakcja jednorazowa i niekonsumpcyjna. Jej dodanie do zestawienia zafałszowałoby cały obraz, podobnie jak dodanie comiesięcznych kosztów dodatkowej raty kredytu, czynszu do spółdzielni i mediów. Mieszkanie kupiłam w kredycie z wkładem własnym na poziomie 20% (więcej informacji o tym zakupie i późniejszym wynajmie w kolejnych wpisach).

Sum up
Zeszły rok był dla mnie stabilny finansowo zarówno pod kątem dochodów jak i wydatków – nie robiłam żadnych rewolucji w moim M, nie spotkały mnie też nieprzewidziane awarie i konieczność wymiany sprzętów (co prawda, pod koniec grudnia zepsuł mi się laptop, ale nowego kupiłam dopiero w połowie stycznia, więc ten wydatek zaksięguję już na 2019 r.). Zwierzę Domowe było zdrowe i ja też byłam zdrowa. Co miesiąc robiłam regularne przelewy na konto oszczędnościowe i miałam poczucie, że trzymam koszty na stałym poziomie (nie ulegając zbytnio inflacji stylu życia), szacowałam jednak, że łączna suma wszystkich wydatków będzie o jakieś 2000 zł niższa. Na ten ostateczny wynik za 2018 r. miał wpływ najbardziej spontaniczny i nieprzewidziany wydatek jaki zaliczyłam w kategorii podróże – była to miła niespodzianka i oby jak najwięcej podobnych! 🙂 Ponadto nie doceniłam sumarycznych wydatków w rubryce zdrowie (głównie dentysta). To właśnie w tym obszarze i w obszarze kosmetyki i usługi kosmetyczne będę szukać oszczędności w nadchodzącym roku.

Co mnie czeka w 2019 r.?

  • Dalsza praca na etacie
  • Kontynuowanie studiów
  • Rozwijanie corpgirl.pl
  • Częściowy remont i doposażenie własnego M

Mam nadzieję, że ten wpis był dla Ciebie ciekawy i dostarczył Ci materiału do przemyśleń. Koniecznie podziel się w komentarzu jaki był dla Ciebie 2018 r.? Przyznaj się też, czy wiesz gdzie rozeszły się Twoje pieniądze, czy też gdyby ktoś powiedział Ci, że w kategorii podróże wydałaś x%, a w kategorii jedzenie na mieście y% to byłabyś zaskoczona?

Cheers
Zu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *